| Piercing wykonany na Iwonie :) - 'snake bite' |
HIGIENĘ I STERYLNOŚĆ
Na wstępie powiem, iż
nie jestem alfą i omegą w tym temacie, nie mam wykształcenia medycznego,
powielam tylko schemat którego się nauczyłem, uznałem za dobry, bezpieczny i
wart propagowania.
Jeżeli coś jest
sterylne to jest sterylnie, nie można przeprowadzić zabiegu prawie sterylnie i
zachowaniem niektórych zasad higieny. Tak samo jak nie można być trochę w ciąży.
Wykonywanie piercingu samodzielnie, w domu, igłą iniekcyjną czy innym badziewiem, założenie chińskiego niewysterylizowanego kolczyka na
świeżą ranę i przemywanie jej wodą utlenioną nie jest higieniczne, nie jest
sterylne i nigdy nie będzie. Może się
wydać, że trochę to przerysowałem, no ale niektórzy naprawdę tak postępują, a
nietrudno się domyślić, iż może nam to tylko zaszkodzić.
Tak naprawdę, jeżeli akt wykonania piercingu został
przeprowadzony w sposób profesjonalny, czyli przez wykwalfikowaną do tego
osobę, którą nazywamy piercerem, nie panią kosmetyczką to...
Wszystko zależy od nas
Gdy idziecie sie kłuć, sprawdźcie piercera,
zadawajcie pytania - on nie gryzie, to świetna metoda by sprawdzić czy osoba z którą macie do czynienia wie co
robi. Podglądajcie jak przygotowuje sie do zabiegu, sterylność jest
najważniejsza, chyba że lubcie wesołe choróbki typu HCF czy AIDS.
Nie dajcie sobie
wcisnąć przekłuwania pistoletem, równie dobrze możecie wskoczyć do szamba i
przebić się wykałaczką. Będzie czyściej, taniej, może nawet mniej komplikacji z
tego wyniknie.
Dobry zabieg, to
zabieg sterylny (wow, ale odkrycie!). Piercer
przede wszystkim rozpakowuje wysterylizowane wcześniej narzędzia i kolczyki
przy was, robi to w miejscu odpowiednio przygotowanym - na czystym stole z gładkim
blatem, wyścielonym np. podkładem dentystycznym. W rękawiczkach oczywiście.
Miejsce przekłucia
należy odkazić, można użyć do tego np. skinseptu. Nie powinno się zaznaczać
miejsca przekłucia żadnymi pisakami (niesamowicie często popełniany błąd). Są one niesterylne i wielorazowe, przez co
przenosi się zarazę z klienta na klienta. Do zaznaczania wykorzystuję fiolet
gencjany (używając wykałaczki), nie tylko świetnie zaznacza miejsce przekłucia, ale także działa jako
dodatkowy środek odkażający.
Sam proces
przekłuwania pominę gdyż ile miejsc, tyle konfiguracji. Igła oczywiście sterylna i jednorazowa, jednorazowa kaniula bądź wenflon w sterylnym opakowaniu.
Kolczyk to również ważna sprawa. Przede wszystkim, dopasowany indywidualnie i sterylny. Jeżeli zakładam go w miejscu narażonym na pozabiegową opuchliznę musi być większy, by wspomniana go nie wchłonęła. Na koniec, ranę przemywa się np. octeniseptem i tyle wystarczy by zachować podstawowe zasady sterylności i higieny, i nie narazić Was na nieprzyjemności.
Jak już
wspominałem cała reszta zależy od Was. Oto kilka podstawowych rad dotyczących
tego, jak o wasze kolczyki należy zadbać. Wyjście od piecera nie kończy
przygody. Kolczyki goją się długo i czasami jest to okres dosyć uciążliwy, ale
czego nie robi sie by być pięknym. :D
Jak dbać o miejsce po przekłuciu
- nie zmieniamy/wyciągamy kolczyka w trakcie gojenia
- oczyszczamy miejsce przekłucia minimum 3 razy dziennie
- w obrębie przekłutego miejsca noś czyste, wygodne ubranie, które nie będzie uciskało kolczyka
- podczas kąpieli w grę wchodzi tylko wynalazek Vincenza Priessnitza, czyli prysznic
- nie kąpiemy się w basenach, stawach, jeziorach, bagnach, rowach, z uwagi na ryzyko infekcji.
- w rzekach też nie
- starajmy się zachować bądź rozpocząć zdrow(sz)y styl życia, im bardziej zadbamy o siebie tym szybciej zakończy się proces gojenia
- aby nie zgubić kuleczki lub całego kolczyka, sprawdzaj czystymi rękoma co jakiś czas dokręcenie kulek
- myjemy rączki przed każdym dotknięciem kolczyka
- warto kupić sobie Octenisept i nim spryskiwać 2-3 razy dziennie miejsce przekłucia
To tyle na dziś, mam nadzieję, że informacje zawarte w tym artykuliku będą dla Was przydatne i rozjaśnią trochę mroki piercingu.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz