Dziś krótko i na temat odnośnie cen tatuażu.
Bardzo wiele osób mnie pyta (przykładowo) "ile kosztuje mały tatuaż?". I naciskają na mnie, abym znała odpowiedź, nie wiedząc nawet, co ten "mały" ma oznaczać. Nie da się wycenić tatuażu bez uprzedniego zobaczenia projektu bądź chociaż opisania Waszej wizji.
Wielu ludzi nie obchodzi jakość, a właśnie głównie cena. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że to nie jest wcale taka tania impreza - zarówno dla wykonującego, jak i poddającego się zabiegowi. Zaopatrzenie pracowni też swoje kosztuje, w studiu dochodzą opłaty za wynajem, światło, prąd itd. A i dobrze wykonany tatuaż nie może być zbyt tani. Jeśli zatem poszukujecie osoby, która wykona go za przysłowiową flaszkę - proszę bardzo, ale nie możecie się spodziewać, że będzie to kunszt godny Picassa. A i później pretensje możecie mieć tylko do siebie.
Zacytuję tu fragment znalezionego w sieci całkiem fajnego artykułu odnośnie tego tematu:
[...] Zanim przejdzie się do realnej rozmowy o wzorze czy nawet podstawowe kwestie odnośnie higieny itp. najpierw sakramentalne: „Ile kosztuje tatuaż?”, „Ile bierzesz za tatuaż?” albo „Jaka cena tatuażu?” i tego typu pierdoły. Człowiek zaś jak mantrę powtarza, że to zależy od wzoru i ble ble ble… Nawet jeśli skierujemy rozmowę na inny temat to i tak jak bumerang wróci do nas uporczywe pytanie o koszta, trafi nas w szczękę i cała zabawa zaczyna się od początku. Klienci przestali szukać artysty lecz studia, takiego gdzie będzie najtaniej a i jeszcze radocha będzie większa jak przypadkiem tatuaż się uda. Wiadomo, nie każdy. [...]Niestety, na tym nie da się zaoszczędzić, i przede wszystkim nie powinno się oszczędzać.
Jeśli oddacie swoją skórę w ręce całkowitego amatora, nie mającego żadnego pojęcia o podstawowych zasadach BHP, higienie czy w ogóle o tym jak przeprowadzać zabieg tatuowania, będzie Was to kosztowało o wiele więcej niż cenę zabiegu - pewnie dojdzie koszt lekarza, leków, antybiotyków, maści czy innych medykamentów, nie wspominam nawet o przypadku, kiedy to zarazimy się jakąś chorobą długoterminową, bo taka możliwość też istnieje, której nie życzę nikomu. Dodatkowo dochodzi możliwość infekcji, alergii, a i tak zazwyczaj kończy się tym, że nauczeni doświadczeniem wybierzemy się na poprawkę do profesjonalisty.
Nakład pracy i czasu osoby, która tatuuje też wbrew pozorom nie jest taki mały. Zapewnienie higienicznej i sterylnej pracy swoje kosztuje - igły, rury, materiały, tusze i mnóstwo innych rzeczy, których klient często nawet nie dostrzega.
Przed zdecydowaniem się na zabieg dobrze mieć chociaż odrobinę wiedzy na ten temat, którą możecie znaleźć na blogu - jak wygląda zabieg, informacje o chorobach, które nam grożą (krótko- i długoterminowe), jak dbać o tatuaż, czy to boli.
Reasumując - z tatuażem jest tak jak ze wszystkim - warto go zrobić raz, a porządnie, raz zapłacić, nawet więcej, ale mieć później spokój.
